Z PAMIĘTNIKA STYLISTKI ŚLUBNEJ

Dziś nieco inny, jakże interesujący wpis – prosto spod pióra naszej stylistki ślubnej…Zachęcamy do lektury.

128pioro_720_260.jpg

Dzwoni telefon, rozentuzjazmowana Pani umawia się na wizytę. Czuć, że jest to dla niej ważna chwila. Możliwe, że to właśnie w TYM salonie dokona jednego z najważniejszych wyborów w swoim życiu. Zachowania Panien Młodych w tym momencie bywają różne, czasem mówią o swoich emocjach lub obawach. A czasami lakonicznie, w kilku zdaniach, zwyczajnie umawiają się na wizytę. Ze swojej strony, w spokojnej rozmowie zapewniam ją, że dołożymy wszelkich starań, aby ta trudna decyzja podjęta została z przyjemnością i pewnością.

Klika dni później przychodzi na spotkanie. Nie jest już tak pewna swego jak podczas rozmowy telefonicznej. Wydaje się być lekko onieśmielona, czasem nawet delikatnie przerażona. Zapraszam ją do salonu, witam się zarówno z Panną Młodą jak również z jej towarzyszami – najważniejszym jury podczas podejmowania decyzji. Często bezlitosnym. W powietrzu unosi się atmosfera ekscytacji i podniecenia. Panna Młoda rozgląda się po salonie, opowiada o swoich marzeniach – o tej wymarzonej, jedynej sukni. Z reguły wspólnie wybieramy modele. Bywa jednak różnie, czasami to ja przejmuję inicjatywę, sama proponuje suknie, które okiem stylisty – będą najkorzystniejsze, czasami pomagają osoby towarzyszące, a czasem zdeterminowana Panna Młoda, doskonale wie czego chce i sama, energicznymi ruchami wskazuje suknie, które chciałaby przymierzyć.

Pierwszy etap współpracy za nami. Jesteśmy w przymierzalni. Dziewczyna stoi w bieliźnie lekko onieśmielona, to dla niej ważny moment, zapewne boi się czy w proponowanych modelach odnajdzie właśnie to, czego szuka. Wkładamy pierwszą suknię. Widzę blask w oczach zainteresowanej. Niejednokrotnie jest to moment, kiedy Panie tak naprawdę zdają sobie sprawę, że to już, że rzeczywiście wychodzą za mąż. Suknia włożona, wszystkie guziczki zapięte, sylwetkę dziewczyny spowija już ślubna aura tiuli i koronek, przychodzi emocjonujący (również dla mnie) moment odsłonięcia kotary. Jury patrzy, podziwia, a po chwili ciszy padają pierwsze komentarze – różne. Czasami są to prawdziwe momenty wzruszenia na długo zapadające w pamięć, są to chwile dużej dozy empatii wobec Młodej i jej marzeń. Ale zdarzają się również krytyczni towarzysze. Bez skrupułów wypowiadają swoje opinie, biorąc pod lupę najmniejsze detale sukni. Sytuacja powtarza się kilkukrotnie. W rezultacie, często po kilkunastu próbach mamy faworytkę – tę która potencjalnie jest tą jedyną. To ta, która zachwyciła najbardziej.

Ponowne mierzenie – ogromne oczekiwania. Panna Młoda zastanawia się, czy podczas kolejnej próby suknia, zrobi takie samo wrażenie, czy to dobry wybór, czy suknia spełnia zarówno wszystkie oczekiwania. Dobieram dodatki, welon, czasem biżuterię. Dla mnie to również ważna chwila, ostateczny sprawdzian.

Przychodzi moment finalnego odsłonięcia kotary. Emocje sięgają zenitu, jest to moment, w którym nierzadko pojawiają się łzy. Jury oraz wzruszona Panna Młoda twierdząco kiwają głowami. MAMY TO – Panna Młoda wybrała swoją suknię.

Słowa są tu niepotrzebne. Dziewczyna przegląda się w lustrze z każdej strony. Jest wniebowzięta. Bije z niej blask, szczęście i niejednokrotnie nieskrywane poczucie ulgi. Wspólnie z jej „jury” świętujemy ten radosny moment. Może to nieprofesjonalne, ale też niejednokrotnie się wzruszam. Uczestniczenie w tej ważnej chwili jest dla mnie prawdziwym zaszczytem. Zostaję wpuszczona do czyjegoś świata marzeń. Często jest to moment, w którym marzenia małej dziewczynki o bajkowym ślubie stają się rzeczywistością. W dużej mierze to właśnie ode mnie zależy szczęście i zadowolenie Panny Młodej. Te niezwykłe chwile dowodzą, że to co robię ma sens, daje ogromną siłę i sprawia, że praca nie tylko staje się sposobem na życie, ale również jest prawdziwą przyjemnością…..
Ewelina

Published by

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s