MYŚL O SOBIE! CZYLI ZDROWY EGOIZM PRZYSZŁEJ PANNY MŁODEJ

Dziś publikujemy krótki ale jakże pomocny przy wyborze sukni ślubnej – artykuł napisany przez przyszłą Pannę Młodą, która dokonała już swojego wyboru tej jedynej, wymarzonej sukni ślubnej! ❤ Zachęcamy do lektury 😉

Jestem zwycięzcą! – miałam ochotę krzyknąć wychodząc z salonu sukien ślubnych po wyborze tej jedynej. Wierzcie mi, nie była to łatwa decyzja, sporo przeżyłam, przez natłok myśli nie przespałam nawet kilku nocy. Podjęcie decyzji to prawdziwa ulga ale tez ogromne, naturalne i nieudawane szczęście. Drogie dziewczyny, ja już mogę odetchnąć – ufff!

Ale ta historia, jak każda miała swój (niełatwy) początek. Pragnę podzielić się z Wami swoimi przeżyciami i refleksjami. Wierzę, że dla wielu z Was może się to okazać pomocne.

Moment wyboru sukni ślubnej był ważną chwilą nie tylko dla mnie. Podekscytowana była również rodzina i przyjaciele. Wszyscy w napięciu oczekiwali mojej decyzji. Uważam, że to, kogo dziewczyna prosi o poradę jest bardzo ważne. Osoby, które zaprasza powinny czuć się wyróżnione. Pomoc przy wyborze tej jedynej sukni to ogromna nobilitacja, która wiąże się jednak z odpowiedzialnością.

Sympatyczna stylistka powiedziała, że spotkania w szerszym gronie doradców bywają różne. Niejednokrotnie osoby towarzyszące Pannie Młodej niesamowicie rozluźniają atmosferę. Jest wesoło, można pozwolić sobie na żarty. Są to bardzo miłe chwile, które z pewnością każda Panna Młoda zapamięta na długie lata. Ja na pewno! W końcu wybór sukni ma być prawdziwą przyjemnością i jedną z najszczęśliwszych chwil podczas przedślubnych przygotowań. To moment zwolnienia w tej całej gonitwie i skupienia się tylko na sobie.

Mój wybór zapadał w gronie dwóch najbliższych mi osób, których zdanie niezmiernie sobie cenię. Pomagał mi starszy (szczery do bólu) brat oraz przyjaciółka (prawdziwa dyplomatka). Ich rady okazały się bezcenne. Najbliżsi nie forsowali na siłę swojego zdania, tylko naprawdę starali się mi pomóc i co najważniejsze – słuchali mnie. To oni znają mnie najlepiej. Słusznie potrafili określić, czy dana suknia jest odzwierciedleniem mojej osobowości czy tylko chwilowym zauroczeniem. Miałam szczęście, które jak się okazało nie dotyczy wszystkich Panien Młodych ….

Podczas wizyt w salonach sukien ślubnych zaobserwowałam, że bywają też niestety mniej przyjemne spotkania,  chłodne spojrzenia a nawet niewybredne komentarze. Narzucanie Pannie Młodej swojego zdania i wręcz decydowanie za nią. Czasami zdarzają się nawet przykre i nieco krzywdzące opinie czy porównania.

Przykro było mi zerkać do przymierzalni obok, gdzie zrezygnowana dziewczyna  mierzyła dziesiątki sukien tylko po to, aby zadowolić najbliższych. Przyznam szczerze, że odniosłam wrażenie, że czasem nawet niechętnie spoglądała na siebie w lustrze, chyba nie widziała w odbiciu siebie, tylko kogoś zupełnie innego – przebranego.

Niezależnie od tego, co usłyszy Panna Młoda od swoich doradców apeluję: DROGIE PANIE, MYŚLCIE O SOBIE! TO WASZA CHWILA, WASZ WIELKI DZIEŃ.

Dzięki własnemu doświadczeniu, szczerze radzę Wam, abyście opinie najbliższych brały do siebie, owszem –  ale przez pryzmat swoich oczekiwań. Słuchajcie tego, co rzeczywiście jest dla Was pomocne. To ma być Wasza suknia, Wasze spełnienie marzeń, urzeczywistnienie pragnień małej dziewczynki. Jako Panna Młoda musisz czuć się wyjątkowo i wygodnie, sama ze sobą, odświętna ale nie przebrana w cudzą wizję. Odbicie przed lustrem w dniu ślubu ma zadowalać ciebie!

Każda z osób towarzyszących ma inną koncepcję na wygląd Panny Młodej w tym najważniejszym dniu. Zdaje się jej, że najlepiej wie czego zainteresowana poszukuje i w czym będzie wyglądała najlepiej. Ale drodzy goście, schowajmy czasami swoje pomysły do kieszeni. Nie wciskajmy na siłę balowej, tiulowej sukni zwolenniczce prostoty, klasyki i minimalizmu. Postarajmy się wsłuchać w to, czego oczekuje bliska nam osoba. Zatrzymajmy się na moment i doradźmy jej prosto z serca. Wierzcie mi – Panna Młoda będzie Wam za to dozgonnie wdzięczna, a moment ten pozostanie w jej pamięci na zawsze.

Ja już mam swoją jedyną, jestem szczęśliwa – a Wam dziewczyny życzę powodzenia!

Dominika – przyszła Panna Młoda

Published by

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s